Szukajmy w lasach cienistych parowów
Skaczmy ochotnie ze skały na skałę.
Bo polowanie podobne do bojów,
Jest smutnej wojny wesołym kochankiem;
Budzi cię ze snu szarawym porankiem,
A gdy grzmot huknie z myśliwskich obojów,
Lecisz co żywo w doliny mgliste,
W góry, przepaście, lasy cieniste,
I wywleczone członki z pościeli
Nurzasz w świeżego wiatru kąpieli.