Ja stąd odchodzę — zostawiam cię, żeby

Z bojaźni twoja ocknęła się dusza:

Nowość, choć błoga, zawsze strachem wzrusza.

Do Chóru.

Wy zaś pospieszcie pokłon złożyć w dani

Mojej małżonce i was wszystkich pani.

Głoście jej przyszłą wielkość i swobodę —

Ja wkrótce wracam i w kole rycerzy

Żonę do domu ojców mych powiodę,

Jak mnie przystoi i jak jej należy.