I mam potęgę w olbrzymim ramieniu

Aż do mnie podnieść ulubioną moję:

Dość, gdy usłyszysz o moim imieniu.

Jestem Don Cezar i wśród tego grodu

Nikogo nie ma świetniejszego rodu.

Beatrixa daje znak przestrachu — Don Cezar postrzega i mówi po krótkicm milczeniu.

Chwalę cię widząc, jak drżysz przestraszona:

W cichej skromności jest wdzięków korona —

Bo piękność sama przed sobą ukryta

W własnej potędze zgubę swoją czyta.