IZABELLA
Biedną sierotę, od matki daleko,
Cudza dłoń i cudze wykarmiło mleko.
Bojąc się gniewu waszego rodzica
Nie mogłam nawet obaczyć jej lica;
Bo on, dręczony podejrzenia snami,
Wszystkie me drogi zastawiał szpiegami.
DON CEZAR
Ale już trzeci miesiąc nam upływa,
Jak ojciec w cichym grobie odpoczywa,