Jakaż ci, matko, stawała przeszkoda

Wydobyć córkę z cichego ukrycia,

Pociechę rozlać w tęskne chwile życia?

IZABELLA

I cóż, jeżeli nie wasza niezgoda?

Zaledwie ojca zanieśli do grobu,

Ona zaczęła wasze serca trawić

I pojednania nie dała sposobu.

Czyż mogłam siostrę między wami stawić?

Wśród waszych sporów burzliwej godziny