Patrzy spokojnie na przyszłość szeroką.
Ja wczoraj w wdowy pogrzebowej szacie
Jak pustelnica samotna, bez dzieci,
Po głuchej, tęsknej chodziłam komnacie —
A dzisiaj dla mnie blask młodzieńczy świeci,
W rozkwitającym piękności uroku
Trzy córki staną przy matczynym boku.
Ze wszystkich niewiast na świata obszarze
Niechaj choć jedna matka się pokaże
Jak ja szczęśliwa z przeznaczeń wyroku.