Z pokorą serca poddaję się woli

Niepowstrzymanej, silnej władzy nieba

Co snuje ciemną przędzę naszej doli.

W uczuciach synów nadzieję mieć muszę —

Jak ród ich świetny, tak wielkie ich dusze.

Ciż i Diego.

IZABELLA

Patrzaj — ot sługę postrzegam wiernego —

Bliżej tu, bliżej poczciwy Diego!

Gdzie córka moja? Oni już słyszeli!