Wiatr do cichego układł się noclegu,
Blaskiem wieczora zachodowe słońce
Pokryło lądy w dali migające,
Aż oto wicher z obłoków wysłany
Porwał mnie znowu na morza bałwany.
Odchodzi.
Scena przedstawia ogród jak wprzódy.
Obadwa Chóry, potem Beatrixa.
Chór Don Manuela wchodzi w szatach uroczystych z przypiętemi wiankami — chłopcy wnoszą podarki ślubu opisane wyżej. Chór Don Cezara chce wstępu zabronić.