Nie sąż naszego słońca dzieci drogie?
Czemuż radosne spokoju użycie
Nie ma nam uprząść dnie ciche i błogie,
Wolne od trosków2 śmiejące się życie?
Czemuż szalonych dzieli walka krwawa
Za plemię obce, nieznanego rodu?
Oni nie mają do tej ziemi prawa;
Gdzieś od czerwonych obłoków zachodu
Morska ich do nas przypłynęła nawa3
Przodkowie nasi, bo temu czas długi,