W przepaść głęboką upada zuchwały —
Dlatego lepiej, że na tym padole
Mogę się ukryć w moją cichą dolę.
Te groźne, burzą zrodzone potoki
Wylęgłe z gradu ziarek niezliczonych,
Z czarnych obłoków w deszcze rozpuszczonych
Posępnym szumem grzmią z góry wysokiej.
Woda ich w groźne wały7 się nadyma,
Mosty i groble razem z nimi płyną;
Nic tych potężnych władców nie zatrzyma.