Jakeśmy męża popioły książęce
Do ostatniego spoczynku złożyli.
On rządy miasta trzymał w silnej ręce,
W jego obronie stawiał mężne czoło
Przeciwko światu grożącemu wkoło.
Król wasz i władca leży w przodków grobie,
Ale duch jego żyje okazały
W dwóch synach pełnych bohaterskiej chwały,
Waszego miasta dumie i ozdobie.
Wyście widzieli, jak dzieci wzrastały,