Musiałam z żalem na dwie części dzielić

I zapominać jedno moje dziecię,

Gdy mi się przyszło przy drugim weselić.

O! miłość moja była zawsze jedna,

Choć się synowie niezgodą dwoili!

Mówcie, czy dzisiaj mogę, matka biedna,

Oddać się sercem upojenia chwili?

Do Don Manuela.

Gdy brata twego ściskam dłoń przyjaźnie

Czy tym zazdrości twojej nie rozdrażnię?