Do Don Manuela.

Któryż z przyjaciół, co cię otaczają,

Z twoim się bratem porównać odważy?

Każdy jest lat swych wzorowym obliczem,

Jeden drugiemu niepodobny z twarzy,

Jeden drugiemu nie ustąpi w niczem

A żaden z wami nie zechce się spierać. —

O dumo próżna, zazdrości szalona!

Gdyby z tysiąca przyszło ci wybierać,

Jego byś tylko wziął za przyjaciela,