I nienawidzić jak piekieł szatana
Tych, co zarzewie przygaszone zgodą
W nowego sporu płomienie rozwiodą.
Mojej wdzięczności pewnie nie pozyska
Kto mi złe słowo przyniesie od brata.
Źle zrozumiana usłużność od świata
Do serca gorycz słów przelotnych ciska.
Słowo porywcze wyrzeczone w gniewie
Jadu zgubnego w duszę nie wkorzenia;
Ale złowione uchem podejrzenia