Patrzajże pani, otóż znowu szkarłatem twarz się twoja oblała.
LEONORA
On serce swoje dla rozpustnic rzuca, a ja za jednym gonię spojrzeniem? — O kobiety! kobiety!
Odchodzą.
SCENA DWUNASTA
W pałacu Andrzeja. Gianettino, Lomellin wchodzą szybko.
GIANETTINO
Niech ryczą za wolnością swoją, jak lwica za dziećmi. Ja przy moim stoję.
LOMELLIN
Ale łaskawy panie...