Pfe! Z nią trzeba, co się tyczy Fieska, z wielką ostrożnością się obchodzić. Ale niech tylko owocu skosztuje, za resztkami długo płakać nie będzie. Chodź! Tego wieczora jeszcze czekam wojska z Mediolanu i muszę przy bramach wydać rozkazy. Do Julii. Cóż tam, siostro? Uśmierzyłaś gniew swój?

JULIA

Odejdź sobie. — Z ciebie gość nieokrzesany.

Gianettino chce odejść i we drzwiach potrąca się z Fieskiem.

SCENA DZIESIĄTA

Ciż i Fiesko.

GIANETTINO

cofając się

Ha!

FIESKO