zbliżając się do niego z uniżonością

Książę! Uwalniasz mnie od nawiedzin, które ci złożyć miałem. —

GIANETTINO

I ja, hrabio, nic goręcej nie pragnąłem jak być w towarzystwie twoim.

FIESKO

zbliża się do Julii i z uszanowaniem całuje jej rękę

U ciebie, siniora, każdy się przyzwyczaja widzieć nadzieje przewyższone.

JULIA

Dajże pokój! Dla innej mogłoby to podwójne mieć znaczenie — ale aż mnie strach bierze negliżu mojego. Przebacz, hrabio!

Chce odejść do gabinetu.