FIESKO

Zostańże, zostań, łaskawa pani! Dziewice są najpiękniejsze w wieczornym ubraniu uśmiechając się jest to strój ich rzemiosła. — Te do góry zaczesane włosy pozwól mi, żebym zupełnie rozpuścił.

JULIA

Wy mężczyźni, tak lubicie zawieruszać.

FIESKO

z niewinnym spojrzeniem do Gianettina

Włosy i rzeczypospolite! Nieprawdaż, że dla nas to jedno znaczy. Ach! Ta wstążka niedobrze przypięta. Usiądź, piękna hrabino! Twoja Laura umie oczy oszukiwać, ale nie serca. Pozwól mi na teraz twoją być garderobianą.

Julia siada, Fiesko jej ubiór poprawia.

GIANETTINO

do Lomellina