SCENA JEDENASTA
Sala koncertowa. Leonora. Arabella. Róża. Wszystkie w niespokojności.
LEONORA
Do koncertowej sali przyjść miał Fiesko i nie przychodzi. Już po jedenastej. Pałac huczy straszliwie bronią i ludźmi, a Fiesko nie przybył.
RÓŻA
Masz się za firanką ukryć — dlaczego pan tego żądał?
LEONORA
On tak chce, Różo! Dosyć więc, żebym mu posłuszną była, i dosyć, Bello, żeby żadnej nie mieć bojaźni — a jednakże, jednakże tak drżę, moje serce tak strasznie uderza. Na miłość Boga, nie odchodźcie ode mnie, dziewczęta!
BELLA
Niczego nie obawiaj się. Nasza bojaźń strzeże ciekawości naszej.