Kryją się.
SCENA DWUNASTA
Julia i Fiesko w rozmowie z sobą.
JULIA
roztargniona
Przestań, hrabio! Grzeczności twoje już nie wpadają do nieuważnego ucha, ale do krwi kipiącej. Gdzie jestem? Nie ma tu nikogo, noc tylko kusząca! Gdzieś ty moje serce bezbronne namówił?
FIESKO
Gdzie namiętność lękliwa śmielej, a żądze wolniej108 z żądzami rozmawiać mogą.
JULIA
Stój, Fiesko! Na wszystko co święte, ani kroku dalej! Gdyby noc nie była tak ciemną, obaczyłbyś moje lica rozpłomienione i ulitowałbyś się nade mną.