Marsz sztandarowy. — Fiesko przez cały czas stoi w zadumaniu z głową pochyloną

KALKANIO

Lud i senat czeka z niecierpliwością, ażeby naczelnika swojego w purpurze książęcej powitać. Pozwól nam, prześwietny książę, ażebyśmy cię w tryumfie do seniorii zaprowadzili.

FIESKO

Pozwólcie, niech wprzódy serce zaspokoję moje. Drogą mi osobę musiałem w ciężkiej trwodze zostawić, osobę, która chwałę tej nocy ze mną dzielić powinna. Ze wzruszeniem do obecnych. Raczcie mi towarzyszyć do waszej miłej księżny.

Chce odchodzić.

KALKANIO

Czy ten łotr i zbójca ma tu leżeć i hańbę swoją w tym zakątku ukrywać?

CENTURIONE

Na halabardzie zatknijcie głowę jego.