FIESKO
odwraca się zręcznie i chwyta za ramię Murzyna
Powoli, hultaju!
Wyrywa mu sztylet.
MURZYN
tupiąc nogą o podłogę
Tam do diabła! — przepraszam!
Chce uciekać.
FIESKO
porywa go i głośno woła
odwraca się zręcznie i chwyta za ramię Murzyna
Powoli, hultaju!
Wyrywa mu sztylet.
tupiąc nogą o podłogę
Tam do diabła! — przepraszam!
Chce uciekać.
porywa go i głośno woła