Stefan! Drullo! Antonio! Za gardło trzymając Murzyna. Zatrzymaj się, dobry przyjacielu! Piekielne łotrostwo! Służący wpadają. Zostań i odpowiadaj! Niegodny czyn popełniłeś. U kogo o twój zarobek upominać się będziesz?
MURZYN
po wielu próżnych usiłowaniach wymknięcia się, z rezygnacją
Wyżej mnie powiesić nie mogą jak na szubienicy.
FIESKO
O nie, pociesz się! Na rogach księżyca nie powieszą pewnie — jednakże tak wysoko, że ci się szubienica wyda piórkiem od zębów. Ale twój wybór był mądro polityczny, i twemu wrodzonemu dowcipowi przypisać go nie można. Mów więc, kto cię wynajął?
MURZYN
Możesz mnie, panie, łajdakiem nazywać, ale nazwiskiem głupca lżyć siebie nie pozwalam.
FIESKO
Patrzajcie, to bydlę ma jeszcze dumę. Mów mi, ośle, kto cię wynajął?