Nie troszcz się — komu ja jagnię posyłam, wilka na posła nie wezmę. Zaraz więc rano Genuę obiegaj i dośledź, jak stoją interesa państwa. Dowiedz się, co myślą o rządzie, co o domu Doriów podszeptują. Wybadaj na ostre, co moi ziomkowie o moim rozpustnym przebąkują życiu, co myślą o moich miłostkach. Zalej im winem mózgownice, żeby się serca z swoim uczuciem wylały. — Tu są pieniądze, syp je pomiędzy kupcami jedwabiów.
MURZYN
w niepewności patrzy mu w oczy
Panie!...
FIESKO
Nie lękaj się — nic w tym uczciwego nie ma. Bież23 i całą twoją hałastrę na pomoc przyzwij. Na rano przyniesiesz swoje nowiny.
Odchodzi.
MURZYN
idąc za nim
Spuść się na mnie24. Teraz jest czwarta? Jutro o ósmej tyle wiadomości naznoszę, ile sto uszów25 nie zdoła usłuchać.