WERRINA
Moje dziecię winnym nie jest.
BURGONINO
A więc gwałt! Podnosi oręż z podłogi. Genueńczycy, przez wszystkie zbrodnie pod słońcem! Gdzie — gdzież ja zbójcę wynajdę?
WERRINA
Tam, gdzie znajdziesz złodzieja Genui.
Burgonino w osłupieniu. Werrina w milczeniu przechadza się, wreszcie wraca.
WERRINA
Jeżelim zrozumiał skinienie twoje, o przedwieczna Opatrzności, ty chcesz Genuę przez moją Bertę oswobodzić. Przystępuje do niej i z wolna odwija krepę z ramienia swego. Dopóki krew z serca Doriów nie zmyje haniebnej plamy twojego honoru, niech promień dzienny na tę twarz nie pada. — Aż do tej chwili rzuca krepę na nią ociemnij.
Milczenie — wszyscy wzruszeni spoglądają na niego.