KAROL

Biedne stworzenia! Słabi, powiadasz, starcy i dzieci?

SZUFTERLE

Ale tak jest, do diabła! Do tego niańki i bliskie połogu kobiety, co się lękały pod jasną szubienicą poronić. Młode żony, co się bały zapatrzeć na kawał powieszonego ścierwa, żeby ich dziecięciu w żywocie matki na grzbiecie szubienica się nie wypiekła. Byli tam jeszcze obdarci poeci bez butów, którzy ostatnią parę do łatania oddali, i w podobnym rodzaju plugastwo. Nie warto i wspominać o tem. Ale, gdym niedaleko jednej takiej kuczki89 przechodził, słyszę pisk — zaglądam do środka i widzę przy świetle ognia, cóż? oto dziecię jeszcze żywe i zdrowe — leżało na ziemi pod stołem, a stół zaczynał się palić. Biedny nieboraczku, zawołałem, ty zmarzniesz tu — i wrzuciłem do ognia...

KAROL

Czy to prawda, Szufterle? Niechże ten ogień pali twoje wnętrzności, aż póki wieczność nie posiwieje! Precz, potworze! Żeby cię w bandzie mojej więcej nie widziano! Czy szemracie? Co, jakiś namysł? Kto się tu namyśla, gdy ja nakazuję? Precz z nim natychmiast! Jeszcze tu więcej jest pomiędzy wami, co na mój gniew już dojrzeli. Znam ja cię, Szpigelberg. Ale niebawem wejdę ja w wasze szeregi i straszliwy uczynię przegląd.

Rozbójnicy drżący odchodzą.

KAROL

Sam wzdłuż i wszerz się przechadzając.

Nie słuchaj ich, Mścicielu niebieski! Co ja tu mogę? Co ty sam możesz, gdy twoja zaraza, twój głód, twoje powodzie sprawiedliwego i złoczyńcę razem pochłaniają? Kto płomieniowi zakaże, żeby niszcząc gniazda gąsienic, nie dotykał pola kłosem usłanego. Hańba to mordować dzieci, kobiety, chorych! Jakże mnie czyn ten poniża, zatruwa najpiękniejsze dzieła moje! Oto niedorostek wstydem zarumieniony, szyderstwem ukryty, staję przed obliczem nieba — ośmieliłem się maczugę Jowisza podjąć, ale zamiast druzgotać tytanów, małe strącałem pigmeje. Pójdź, pójdź! tyś nie taki, żebyś mógł władać mieczem mściwym wyższego trybunału — przy pierwszej próbie upadłeś. Wyrzekam się odtąd zuchwałych zamiarów; pójdę i zaczołgam się gdzieś w najgłębszą ziemi pieczarę, gdzie by dzień przed hańbą moją ustąpił.