SZWAJCER
Wyciągnęliśmy ich z piernatów? Ciesz się, Roller! Dawno już pragnąłem z tymi lampasowymi trochę się poborykać. Gdzie jest kapitan? Czy banda się nasza zebrała? Przecież prochu mamy dosyć?
RACMAN
Prochu pod ostatkiem. Ale nas wszystkiego ośmdziesięciu, a tak zaledwie jeden na ich dwudziestu.
SZWAJCER
Tem lepiej! Choćby i pięćdziesięciu na mój jeden paznokieć. Póty czekali, ażeśmy im wiegciem91 ogon podsmalili. Bracia, bracia! nie ciężka to sprawa. — Oni za dziesięć grajcarów92 życie wystawiają; my walczyć będziem za szyję i wolność. Jak powódź na nich wpadniemy; jak błyskawice hukniemy im do łbów. Gdzież u diabła jest kapitan?
SZPIGELBERG
Opuszcza nas w niebezpieczeństwie. Czy by nie można się wymknąć?
SZWAJCER
Wymknąć?