SZWAJCER

Uderzając nogą o ziemię.

I nic nie oberwał? i tyś z próżnemi odszedł rękami?

KOSIŃSKI

Byłem ujęty, zaskarżony, kryminalnie badany, haniebnie — zważcie tylko — przez szczególną łaskę haniebnie wygnano mię131 z granic państwa. Moje dobra w darze dostały się ministrowi; moja Amalia w szponach tygrysa boleścią trawi swe życie, a moja zemsta wygłodzona zginać się musi pod jarzmem ucisku.

SZWAJCER

Powstając i ostrząc szpadę.

Jest tu woda na nasze młyny, kapitanie! znajdzie się coś zapalić!

KAROL

Który dotychczas w żywych poruszeniach przechadzał się, zwraca się nagle do rozbójników.