Już za pracę mamy płacę,

Podsmarujem trochę pięty,

Łykniem na drogę haust gorący wina

I huź do góry jak lotna ptaszyna!

SZWAJCER

Już noc, a kapitana jeszcze nie widać.

RACMAN

A jednak obiecał punkt na ósmą do nas powrócić.

SZWAJCER

Jeśli by mu co złego się stało — hej kamraci: rozniecamy pożar i zabijamy nawet niemowlęta.