Zarzynanych ojców ryk,

Błagających matek krzyk,

Opuszczonych dziewic jęk:

To kapeli naszej brzęk!

Hej pod toporem gdy się we krwi plucha,

Ryczy jak cielę, zdycha jak mucha:

Toż to rozkosznie poi się źrenica,

Toż to ochoczo ucho się zachwyca!

A gdy śmierć nam zakołace:

Pal ją żywcem czart przeklęty!