Idąc naprzeciw.

Witamy cię, mój kapitanie! W twojej nieobecności trochę za prędki byłem. Prowadzi go do trupa. Bądź sędzią między mną a tym... Z tyłu chciał cię zamordować.

ROZBÓJNICY

Przerażeni.

Co, kapitana?

KAROL

Z wzrokiem utopionym w trupa.

O, niepojęty palec zemstę zapowiadającej Nemezy146! Czyż nie on to pierwszy wabił mię piosnką syrenią147? Poświęć ten nóż ponurej mścicielce — nie tyś to uczynił.

SZWAJCER

Na Boga, jam uczynił istotnie i na szatana! to nie najgorsze dzieło życia mego.