Kto, głupcze? Kto? I tak pytasz zimno. Kto? Przecież mię porwało jak wicher. Kto, ośla głowo, kto? Duchy i szatani. Która jest po północy?
SŁUŻĄCY
Stróż nocny właśnie na drugą zawołał.
FRANCISZEK
Co? Czy ta noc będzie trwała aż do dnia sądnego! Nie słyszałeś zgiełku, tu w pobliżu? zwycięskiego okrzyku? tętentu czwałujących koni? Gdzie jest Karol? hrabia, chciałem powiedzieć?
SŁUŻĄCY
Nie wiem, panie.
FRANCISZEK
Nie wiesz? Ty także do spisku...? Ja ci serce z piersi wydrzeć rozkażę z twojem przeklętem161 nie wiem. Precz — zawołaj mi proboszcza!