FRANCISZEK
Mam gorączkę. Powiedz tylko, jak proboszcz przyjdzie, że mam gorączkę.
DANIEL
Może pan rozkaże kropli orzeźwiających na cukier napuścić?
FRANCISZEK
Napuść na cukier. Proboszcz tak prędko nie przyjdzie. Mój głos drżący i jękliwy, przynieś kropel na cukrze!
DANIEL
Niechże pan da klucze — pójdę na dół wziąć z szafki...
FRANCISZEK
Nie, nie, nie! Zostań — albo... ja pójdę z tobą. Bo widzisz, ja sam zostać nie mogę — Mógłbym — widzisz — zemdleć, gdybym sam został. Daj pokój, daj pokój! To przejdzie — zostań tu!