Zawsze169 na ulicy.
Odpędzaj — hej człowieku, to diabeł po waszego pana przyszedł. Gdzie Szwarc z swoim oddziałem? Stań przy zamku! Grim! przypuszczaj szturm do murów!
GRIM
Przyłóżcie ognia — albo on do nas na górę, albo my na dół do niego — podpalę mu pokoje.
FRANCISZEK
Modląc się.
Zwyczajnym zbójcą nie byłem, Panie Boże — nie zajmowałem się drobnostkami, Panie Boże mój.
DANIEL
Boże, bądź miłościw! U niego modlitwy nawet grzechami.
Wlatują kamienie i głownie. Szyby wyskakują. Zamek gore.