Twój syn... tak, starcze!... twój syn... na zawsze zgubiony!
STARY MOOR
Na zawsze?
KAROL
W najżywszem udręczeniu duszy, wznosząc wzrok do nieba.
O, ten raz tylko — nie dozwól duszy mej osłabnąć — ten raz tylko niech mocą dotrzymam!
STARY MOOR
Na zawsze, powiadasz?
KAROL
Nie pytaj więcej — na zawsze, mówiłem.