STARY MOOR

Cudzoziemcze, cudzoziemcze! Po cóż mię z więzienia dobyłeś?

KAROL

Ale? gdybym teraz błogosławieństwo od niego wyciągnął? — wyciągnął jak złodziej i ociekł z boską zdobyczą? Błogosławieństwo ojcowskie, powiadają, nigdy nie zaginie.

STARY MOOR

I mój Franciszek zgubiony?

KAROL

Padając mu do nóg.

Rozłamałem rygle twego więzienia, daj mi błogosławieństwo swoje!

STARY MOOR