Jak drugi Orfeusz46 syczącą bestię, sumienie moje, do snu ukołysałeś. Zabierz mi, z duszą i ciałem!

GRIM

Si omnes consentiunt, ego non dissentio47. Wymówiłem bez przecinka. Puściłem głowę swoją na licytację: religianci, merkuriusz, krytycy i oszusty. Kto najwięcej daje, ten mię dostanie. Masz moją rękę, Maurycy!

ROLLER

Jak to, i ty Szwajcer? Daje rękę Szpigelbergowi. Zastawiam więc duszę moją szatanowi.

SZPIGELBERG

A imię twe gwiazdom! Co tam, gdzie dusza pójdzie? Gdy tłumy naprzód wyprawionych tylu kurierów przyjazd nasz w piekle obwieszczą: szatani się jak na święto wystroją, tysiącletnią sadzę z powiek pozdmuchują i miriady głów rogatych wyjrzą z parnych otworów zasiarkowanych kominów, żeby się wjazdowi naszemu przypatrzyć. Hej, towarzysze! Co też w świecie zrówna się tej zachwycającej paradzie! Chodźcie, towarzysze!

ROLLER

Tylko z wolna, z wolna! Gdzie idziecie? I zwierzęciu głowa potrzebna, dziatki!

SZPIGELBERG