AMALIA

To pożegnanie Andromachy i Hektora. Karol i ja często tę pieśń razem śpiewaliśmy przy lutni.

Gra.

„Idź, droga żono, podaj zgubną lancę,

Puszczaj, niech idę w dzikie bojów tańce!

Ja na ramionach swoich dźwigam Troję.

Za Astianaksem tam nasze są bogi;

Twój Hektor padnie za dziedziny swoje —

W Elizjum nasze znów się zbiegną drogi”.

DANIEL