AMALIA
To pożegnanie Andromachy i Hektora. Karol i ja często tę pieśń razem śpiewaliśmy przy lutni.
Gra.
„Idź, droga żono, podaj zgubną lancę,
Puszczaj, niech idę w dzikie bojów tańce!
Ja na ramionach swoich dźwigam Troję.
Za Astianaksem tam nasze są bogi;
Twój Hektor padnie za dziedziny swoje —
W Elizjum nasze znów się zbiegną drogi”.