RACMAN
Tupając78.
Do tysiąca piorunów! Że mnie tam nie było!
SZPIGELBERG
Widzisz? Powiedzże teraz, że to nie życie? — a przy tem świeży i silny tułów trzyma ci się i rośnie na drożdżach jak brzuszek prałacki. Nie wiem, coś magnetycznego muszę mieć w sobie, co całą tłuszczę obszarpaną na ziemi bożej ciągnie do mnie jak stal i żelazo.
RACMAN
Piękny mi magnes! Ale do kata chciałbym też wiedzieć, jakich ty czarów używasz, żeby...
SZPIGELBERG
Czarów? Czarów nie trzeba — głowy na karku, pewnego praktycznego iudicium79, którego nie nabędziesz jedząc kaszę za piecem. — Bo widzisz, ja zawsze powiadam: poczciwego człowieka zrobisz z każdego pastucha, ale na hultaja trzeba cienką mąkę przepytlować80 — do tego należy także właściwy geniusz narodowy i pewna, że tak powiem, hultajska atmosfera.