Karol na koniu, Szwajcer, Roller, Grim, Szufterle.
Rozbójnicy błotem i pyłem okryci.
KAROL
Zeskakując z konia.
Swoboda, wolność! Tu już na lądzie jesteś, Roller! Szwajcer, odprowadź mojego konia i wymyj go winem! Rzuca się na ziemię. To jednak kosztowało!
RACMAN
Do Rollera.
No, na kuźnię Plutona, czyś spod koła zmartwychwstał?
SZWARC
Czyś ty duch jego, czy ja głupi? Czy to ty istotnie?