Uczuła zimny dreszczyk. — Roześmiała się jednak niedbale.
— A to z powodu?
— Drobnostka...
— Przygotowanie się do jutrzejszego wykładu.
— Nie — do moich wykładów i do moich rendez-vous miłosnych przystępuję bez przygotowania.
Odnajdywała w nim pierwiastki pychy i męskiej zarozumiałości, stanowiącej podstawę jego charakteru.
— A więc...
Zdawał się szukać przez chwilę w myśli.
Wreszcie rzucił:
— Ktoś przyjeżdża, muszę być na kolei.