Sforsował więc:

— Pani się nie obraziła?

Stała się jeszcze bardziej smutną.

— Nie, panie! — odparła powoli. — Za co? Mam to, na co zasłużyłam.

— !!!

— Tak! Zwykle używam do wypowiadania się — mowy, więc nic dziwnego.

Gniew jakiś go ogarnia za ten jej sentyment.

— Jakże ma być inaczej?

— Tak... gdakanie.

— ?...