— Nic innego, tylko ta Klara... a prosiłem... prosiłem. — Paul!
— Słucham, jaśnie panie!
— Zobacz! Co ja mam pod lewym uchem.
— Plamkę, jaśnie panie.
— Plamkę?
— Plamkę.
— Pewnie mnie... coś ukąsiło.
— Pewnie jaśnie pana coś ukąsiło.
— Daj kremu ogórkowego, może zniknie!
— Może zniknie, jaśnie panie.