Seweryn ujął powiększające lusterko i, postąpiwszy do okna, bacznie się szyi przyglądał.

— Znika? — co?

Paweł zbliżył się także.

— Znika, jaśnie panie.

— Przygotuj wodę!

— Dobrze, jaśnie panie.

Seweryn położył lusterko i rozpinać począł kurtkę.

Paweł rozesłał na podłodze ceratę, poczem rozwinął i ustawił gumową balię a przy niej rodzaj polewaczki z kauczukowym wężem.

— Peniuar wygrzany?

— Wygrzany, jaśnie panie!