I co? i co?

HANKA

Tak jest jak ja mówiłam.

zanosi się cicho od płaczu.

ZBYSZKO

Ładna historia! a to pech!

zaczyna chodzić po pokoju — Hanka pozostaje przy oknie w smudze światła — tragiczna w fałdach swej czarnej chustki.

HANKA

Co ja teraz zrobię!

ZBYSZKO