DULSKA
do Juliasiewiczowej
Jak się masz... Cała jestem wzburzona.
JULIASIEWICZOWA
O cóż chodzi.
DULSKA
W tramwaju. Znów awantura. Jak Hesia siedzi, to przecież wygląda na dziecko, co nie ma metra wysokości. Mówię jej — skurcz się...
HESIA
E! proszę mamy...