SCENA XV
Dulska — Juliasiewiczowa — Zbyszko
DULSKA
w ręku książeczka
Hanka! A ty tu? Nie wychodź!... Mam z tobą porachunek.
ZBYSZKO
Tak, tak. Wiem już o co chodzi. I... pokazałaby mama wiele taktu, gdyby o tym nie mówiła.
DULSKA
Taktu? taktu? Ty śmiesz mówić o takcie? ty, który taki skandal wywołałeś pod rodzicielskim dachem. Jak się to rozniesie po ulicy, to chyba dom sprzedać i wynieść się do Bruchowic, czy na Zamarstynów.