JULIASIEWICZOWA
Zbyszko! upamiętaj się!...
DULSKA
do Dulskiego, który wszedł i patrzy zdumiony
Felicjan! widzisz!... jaką twój syn daje nam synową?
Dulski zainteresowany podchodzi
No... ruszże się... ty ojciec... przeklnij go, czy co, może się upamięta.
ZBYSZKO
To na nic. Tak będzie... Niech raz taka szpetota unurza się we własnym błocie.