Mela odchodzi do swego pokoju ze spuszczoną głową.
do Hanki
Ty idź do pokoiku, gdzie się składa brudną bieliznę. Tam siedź — nie ruszaj się, aż cię zawołam. Z kucharką ani słowa, ani z nikim. Rozumiesz? Twoja matka chrzestna, ta Tadrachowa, co prała dwa razy, zawsze mieszka na Św. Józefa?
HANKA
Tak, proszę wielmożnej pani.
DULSKA
Dobrze — a teraz idź!
Hanka odchodzi do sypialni małżeńskiej.
do Hesi
Posłałaś list do ciotki?