Zetrą, zgniotą, odeprą swój nacisk wokoło:

Bolesław jest tuż w porę — lotny, myśl dostrzega,

A jeża nie trącając, wirem go obiega.

Skarbimir, zaczem308 przestwór znajdzie ku środkowi,

Takim naprzód w rycerstwie duch słowem odnowi:

«Ćma zgęszczona tkwi murem: ale za mną, wiara!

Wszak to z groźnym pogaństwem znajomość nam stara!»

Rzekł i skoczył na przedzie, a nikt nie pamięta,

Aby kiedy się stała taka rzeź zawzięta.

Wnet pierzchli, a siedm zamków w jednym prawie rzędzie